| 42 Sesja Rady Dzielnicy Śródmieście |
|
|
| Wpisany przez Paweł Krężołek |
|
Na początku sekcji Radny P. Puławski ( Klub PIS) oskarżył kierownictwo Rady o brak dostarczenia radnym materiałów na temat sytuacji na Solcu i przedstawienia programu naprawczego. Działania te uznał za dowód nieudolności koalicji rządzącej dzielnicą. W ramach sprostowania głos zabrała prowadząca obrady, przewodnicząca Rady A. Gierzyńska – Zalewska ( Klub PO), która sprostowała wypowiedź radnego Klubu PIS i przypomniała że sam fakt zwołania sesji i jej zakres merytoryczny został ustalony na Konwencie ( Zarząd Rady Dzielnicy plus przewodniczący klubów). Po tych słowach Rada rozpoczęła merytoryczne obrady, jako pierwsza głos zabrała dyrektor Szpitala – Pani E. Miklaszewska, która stwierdziła że sytuacja kierowanego przez nią zakładu opieki zdrowotnej jest tragiczna – całkowity dług wynosi 44 mln złotych, który od stycznia bieżącego roku sprzedawany jest przez kontrahentom wyspecjalizowanym w egzekwowaniu długów szpitalnych firmom ( jak się potem okazało jest to min. znana na rynku firma Magellan).
Pani Dyrektor poinformowała również zgromadzonych na sesji radnych o tym, iż komornik rozpoczął blokowanie środków na koncie szpitala i zezwala na ich wykorzystywanie tylko iw wyłącznie na pokrycie zobowiązań placówki wobec pracowników, ale tylko tych pracujących na pozostających z zakładem w stosunku pracy i to tylko do kwoty średniej krajowej, przez co większość lekarzy ( którzy pozostają w stosunku cywilnym - kontrakty) nie otrzymuje pensji od marca.
Kolejnym mówcą był Pan Dyrektor ds. medycznych dr. Gierce. Już na początku swojego wystąpienia stwierdził wprost, iż brak programu naprawczego i udzielenia wsparcia oznaczać będzie dla szpitala likwidacje. Mówiąc o sytuacji w jakich przyszło działać personelowi stwierdził, że „ żyje on z dnia na dzień”, a sam zakład „jedzie na zapasach, które jednak kiedyś się skończą”.
Zwrócił uwagę na potrzebę pilnej zmiany stosunku cywilnego na stosunek pracy z lekarzami zatrudnionymi w placówce, co pozwoli na ich zatrzymanie w pracy ( nie dostający pieniędzy lekarze pracujący przez 3 miesiące zatrudnieni na kontrakt mogą wypowiedzieć umowę cywilną z dnia na dzień, a termin ten upływa 1 lipca).
Tuż przed dyskusją głos zabrali przedstawiciele Urzędu Miasta – dyrektor Biura Polityki Zdrowotnej Hajdukiewicz oraz jego zastępca, który wskazał na brak prawnej możliwości udzielenia przez miasto pomocy jednostce medycznej oraz zwrócił uwagę dyrekcji na możliwość pozyskania środków z UE wzorem innych stołecznych zakładów opieki zdrowotnej.
Dyrektor Hajdukiewicz porównał natomiast Szpital na Solcu do umierającego pacjenta, któremu potrzebna jest radykalna terapia, która w jego opinii przybrać może dwie postacie – przekształcenia zakładu opieki zdrowotnej w spółkę komunalna, bądź wydzielenie ze szpitala samego oddziału szpitalnego i przychodni oraz poradni specjalistycznych. W tym drugim wypadku należało by z każdego z tych podmiotów uczynić oddzielny SPZOZ, a potem uchwałą Rady Miasta przekształcenie go w NZOZ czyli spółkę kapitałową.
Po wypowiedzi tej rozgorzała gorąca dyskusja, którą rozpoczął radny Klubu PIS Wawrzyniak, który zaproponował dwa sposoby wyjścia z zaistniałej sytuacji – upadek bądź oddania placówki pod zarząd zewnętrzny. Była to jedna z nielicznych sytuacji, gdy klub PIS wziął merytoryczny udział w sesji – później po zadaniu pytania bądź zgłoszeniu wniosku klub ten wychodził z sali obrad. Co dziwne radny z Klubu PIS zwrócił uwagę w swojej dalszej wypowiedzi, że przekształcenie Szpitala na Solcu w NZOZ umożliwi placówce sprzedaż usług medycznych na wolnym rynku, co może ją uratować przed upadkiem.
W dalszej części obrad Kluby PO i SLD złożyły projekt stanowiska Rady ws. placówki na Solcu po której została ogłoszona przerwa w obradach w czasie której ławy PISu opustoszały. Tuż przed przerwą przedstawiciel Rady miasta zapowiedział, że sprawa Solca będzie rozpatrywana przez komisję zdrowia w Radzie Miasta 6 lipca, a 9 lipca pojęta zostanie w sprawie szpitala uchwała na sesji plenarnej.
Po korektach redakcyjnych stanowisko to zostało przyjęte 14 głosami ( Kluby SLD i PO) za przy 2 głosach ( jedynie 2 z 9 radnych tego Klubu pozostało na sali do końca obrad) wstrzymujących się. W swoim stanowisku radni wezwali władze miasta do podjęcia starań których celem będzie uratowanie placówki, zwrócili również uwagę na dotychczasowe zaniedbania, które doprowadziły szpital do obecnej tragicznej. W stanowisku znalazł się również program działań, jakie Rada zarekomendowała władzom miasta – przeprowadzenie zewnętrznego audytu stanu finansów placówki opieki zdrowotnej, powołanie zespołu ekspertów który przygotować ma program naprawczy, oraz przeprowadzenie wyborów nowego dyrektora szpitala w formie konkursu.
Kolejna sesja Rady już 8 lipca o godzinie 15.00. Ze względu na materie obrad – dokonanie cięć w wydatkach Dzielnicy - temperatura obrad zapowiada się równie gorąca.
Paweł Krężołek |



Czterdziesta druga sesja Rady Dzielnicy obradowała w bardzo napiętej atmosferze. Przedmiotem obrad była sprawa ogromnego zadłużenia ( według informacji udzielonych przez dyrekcje szpitala na sesji - 44 miliony złotych) Szpitala na Solcu. W sesji oprócz radnych udział wzięli, również urzędnicy biura polityki zdrowotnej miasta, dyrekcja i pracownicy szpitala oraz mieszkańcy dzielnicy.






